• Test na macierzyństwo

    Nigdy nie lubiłam egzaminów, weryfikowania mojej wiedzy, w zasadzie całego systemu edukacyjnego. Zawsze wydawał mi się kulawy, posługujący się nieodpowiednim instrumentarium, szablonowy. Po latach wadliwego nauczania jakieś szacowne gremium uważało, że ma prawo mnie przeegzaminować. Otoczka wokół tych testów wydawała mi się na wyrost, przesadzona i nieadekwatna do poziomu nauczania. A nazywanie na przykład matury egzaminem dojrzałości zdawało się semantyczną wpadką – bo gdzie, jaka dojrzałość, z czego? Z matematyki? Z polskiego? CZYTAJ WIĘCEJ
  • 5 największych błędów wychowawczych

    Od małego byłam osobą, która nie lubi porażek i ma obsesję na punkcie wzorowego życia bez żadnych zakrzywień, zakrętów i pagórków. Wiedziałam, że każdy fałszywy ruch może zamienić moją idealną egzystencję w koszmarną wegetację. Dlatego zawsze stałam gdzieś z boku,... CZYTAJ WIĘCEJ